30 janv. 2014

makijaż w Hebe

Po raz pierwszy w życiu ktoś, poza mną samą, wykonał na mnie pełny makijaż.
Nie wiem co powiedzieć :D

Mam 'kilka' zastrzeżeń...

- brwi - nieułożone, niewyczesane, podkreślone byle jak, ciemniejsze od góry
- cienie - nałożone w kółeczko jak u clowna, nieroztarte, pomniejszające oko
- kreska - zaczyna się niewiadomo gdzie, jest kilka milimetrów nad linią rzęs
- rzęsy - posklejane, opadające
- róż - jak u matrioszki - różowe kółeczka - w dodatku usłyszałam, że róż w płynie nakłada się na puder (!)
- usta - nieobrysowane konturówką, niewyrównane, krzywo pomalowane, przez to małe
- bronzer - brak jakiegokolwiek konturowania twarzy
- korektor - brak lub niedostatek pod oczami

(moje brwi trochę odrosły w czasie choroby, nie są jeszcze idealnie wydepilowane, ale nie uważam aby to było jakieś utrudnienie :))

Jedyne co mogę szczerze pochwalić, to świetny dobór koloru podkładu, na prawdę dobrze dopasowany.

777bbc6c001af61952adadb7

ed7acbcb0009dd0652adadc2

330a85f30014c55152adadf5

Pomijając błędy w techniczne, pozostawiam Wam do oceny, jak to wyszło.
Sama natomiast nie ukrywam, że to absolutnie nie jest mój styl ;)

Aucun commentaire:

Enregistrer un commentaire

Facebook