22 mai 2014

rachel aspe inspired makeup

Kolejną moją inspiracją stała się postać Rachel Aspe, wokalistki heavymetalowej, francuskiej grupy Eths.
Rachel cechuje niesamowicie dziewczęca uroda - wielkie oczy, urocze usta, delikatne rysy  twarzy - jednocześnie jest gwiazdą naprawdę ciężkiej, kontrastowej do swojego wyglądu muzyki.

0000

Pierwszy raz o Rachel dowiedziałam się z portali informacyjnych, kiedy to dała niesamowity występ we francuskiej wersji programu Mam Talent.

https://www.youtube.com/watch?v=WNUZNXDIE2w

Jako piękna, niepozorna dziewczyna wyszła na scenę i dała pokaz potężnego growlingu (klik).

0000000

Jak wspomniałam obecnie (od 2013r) jest wokalistką zespołu Eths, kilka dni temu gościnnie wystąpiła na Rock Metal Camp Fest 2014 we Francji z zespołem Kerion.
Jej zdjęcia z podróży na festiwal zainspirowały mnie do odtworzenia (w nieco bardziej moim stylu) makijażu, jaki miała wtedy na sobie:

03

Krwiste usta, rozwiane włosy, jasna cera, ciemna oprawa oczu oraz kolczyki - kwintesencja mojej inspiracji (:

02

To co udało mi się zauważyć w makijażu Rachel to brązowe, matowe cienie, czarny eyeliner, lub kredka, podkreślone brwi oraz matowa czerwień na ustach.
Odrobina różu i nie za wiele bronzera.

04

Nie ukrywam, że ja i Rachel mamy zupełnie inne typy urody - najbardziej widoczną różnicą jest kolor moich oczu i włosów - dlatego na niektórych zdjęciach zdecydowałam się zmienić się w swoją brązowooką wersję (:

Makijaż oczu w całości wykonany paletką Inglot oraz żelowym eyelinerem Maybelline.

1 p

2 p

3 p

4 p

Nie wiem jak Wam, ale mi strasznie podoba się taki look (:

5 p

6 p

7 p

8 p

Wykorzystane kosmetyki:

Cienie Inglot:
Matte 363
AMC 63
Matte 390
Matte 351

Podkład:
Revlon Color Stay 180 Sand Beige

Puder:
Rimmel Stay Matte 001 Transparent

Korektor:
Catrice Camouflage Cream 010 Ivory

Bronzer:
W7 Honolulu

Róż:
Bourjois 16 Rose De Coup de Foudre

Szminka:
Rimmel 170 Alarm

Korektor do brwi:
Eveline Art Scenic Brąz

Brwi:
Rimmel Waterproof Gel Liner Brown

Rzęsy:
Ardell Demi Wispies Black

Tusz do rzęs:
Maybelline Volum' Express

 

18 mai 2014

mary lou manizer

W końcu jest u mnie!
Wielofunkcyjny rozświetlacz firmy The Balm - Mary Lou Manizer.

Jest wielofunkcyjny, ponieważ może posłużyć nam za:

  • cień do powiek

  • rozświetlacz

  • nabłyszczacz


Można go nanosić wedle potrzeby na:

  • kości policzkowe

  • powieki

  • całą twarz

  • dekolt i ramiona


Nadaje skórze zdrowe, subltelne podkreślenie. Cera sprawia wrażenie nawilżonej, jędrnej i posiadającej inne oznaki charakterystyczne dla cery młodej.

4

Swój zakupiłam w mintishop.pl w cenie 64,90 zł.
Przyszedł porządnie zapakowany w duży karton, wyłożony folią bąbelkową. Sam kosmetyk owinięty był uroczym, pięknie pachnącym papierem.

10358356_624693607605451_131873413_n

Rozświetlacz The Balm to jedna z tych rzeczy, o których się wiele słyszy, widzi się piękne efekty na zdjęciach, aż w końcu tak bardzo chce się go mieć, że jego cena czy dość problemowa dostępność nie gra roli.
Gdy tylko przyszedł pospiesznie rozpakowałam paczkę i od razu musiałam go wypróbować! (:

3

Opórcz składu na odwrocie opakowania z lusterkiem znajdziemy instrukcję przechowywania oraz wskazanie do użytku zewnętrznego.

7

Kosmetyk posiada wytrzymałe, urocze i poręczne opakowanie z lusterkiem.
Z tyłu zewnętrznego opakowania znajdziemy między innymi skład i kod qr, który po zeskanowaniu przeniesie nas do strony z wideo-tutorialem dotyczącym używania rozświetlacza.

1

Jego kolor jest niesamowicie uniwersalny, nadaje się dla każdego koloru i odcienia skóry (do wszystkich typów - zarówno ciepłych i zimnych) - mi kojarzy się z kolorem szampana.
Ma w sobie mnóstwo mikrodrobinek - sa na prawdę mikro, nie jest to żaden cięzki brokat! - które pięknie rozświetlają skórę, nadają jej blasku i dają wrażenie dobrze nawilżonej cery.

2

Co zaskoczyło mnie najbardziej, to jego wydajność. Wystarczy delikatnie musnąć opuszkiem powierzchnię rozświetlacza i od razu okazuje się, że już jest go za dużo (:

5

Po roztarciu takiej ilości kosmetyku pomiędzy palcami zrozumiałam, że jest piekielnie wydajny, spójrzice same!

6

Przy pomocy sprzętu fotograficznego, który posiadam, ciężko było mi uchwycić rzeczywisty blask nadawany skóze przez kosmetyk.
To co udało mi się zarejestrować zamieszczam poniżej - jest to minimalna ilość rozświetlacza, naniesiona przy pomocy pędzla do różu.

Pierwsze zdjęcie wykonane w sztucznym świetle 5400K.

8

Drugie w świetle dziennym, przy nieco pochmurnej pogodzie.

9

Zbliżenie jest ogromne, jak zauważyłyście widoczne sa już nawet pory skóry - ale nadal niewidocznedrobinki rozświetlacza, jak  wcześniej wspomniałam są na prawdę mikro (:

Podsumowując!

Jestem bardzo zadowolona z nowego nabytku!
Jest zdecydowanie wart swojej ceny.
Ze swoją wydajnością starczy mi na naprawdę długi czas. (:

Wszystko co obiecuje producent, jest prawdą - warto się przekonać.

Jedynym problemem była jego dostępność - musiałam zamówić go przez internet, bez uprzedniej mozliwości sprawdzenia go.
Nie znaczy to, że jest w ogóle niedostępny w sklepach w centrach handlowych - można go znaleźć między innymi w Marionnaud, którego niestety już nie ma w moim mieście.

Od dziś rozświetlacz Mary Lou Manizer będzie niodłącznym elementem mojego makijażu! (:

5 mai 2014

iris blush inspired makeup

IMG_9844a

Makijaże inspirowane, to zdecydowanie jedno z tych zagadnień, którymi uwielbiam się zajmować.
Moja inspiracja - kolczyki "Iris Blush" - jest dziełem Wioli, z którą to znamy się z uczelni. Wiola własnoręcznie tworzy przepiękną biżuterię metodą soutache, do której od dawna wzdycham (:

IMG_9839a

Przepiękne, żywe kolory - tak, jestem w swoim żywiole - zainspirowały mnie do stworzenia makijażu.
Makijażu, który, tak jak kolczyki, jest kontrastowy, błyszcząco - matowy i kolorowy.

1

Makijaż oka wykonałam głównie przy pomocy paletki Technic Electric, używając jej cieni na mokro z Duraline'm Inglot.
Sztuczne rzęsy to Ardell - Demi Wispies.

2

Jasnozielona, pastelowa kreska powstała - dzięki dostępnemu ostatnio w super promocji - eyelinerowi Lovely Pastel Green.
Usta podmalowałam konturówką Bourjois - Levres Contour 15, następnie pokryłam matowym różem w płynie - Inglot 82

3

Pozostałe z wykorzystanych kosmetyków:

Korektor: Catrice Camouflage - 010
Podkład: Revlon Colorstay - 150 Buff
Puder: Rimmel - Stay Matte 001
Bronzer: W7 - Honolulu
Róż: Bourjois - Blush 16
Tusz: Lovely - Up up to the sky
Eyeliner / brwi: Rimmel - Waterproof gel eyeliner 002
Korektor / brwi: Eveline - Korektor do brwi brązowy
Kredka / linia wodna: Alkemika Paese 21
Kredka / łuk brwiowy: Classics Waterproof 219

Idealna propozycja na letnie okazje! (:

Po wykorzystane we wpisie oraz inne, równie piękne kolczyki zgłaszajcie się do Wioli:
www.wiolaj.pl
www.facebook.com/WiolaJedrzejczakSoutache

3 mai 2014

i got it from my mama!

1 sm

Dziś mam dla Was metamorfozę pewnej Pani.
Dla bystrego oka, oczywiste będzie, że...
Jest to moja Mama (:

Mama jest posiadaczką cery dojrzałej, mieszanej - miejscami błyszczy się, miejscami jest przesuszona.
Delikatne, popękane naczynka sa widoczne szczególnie na szczytach policzków i w okolicy skrzydełek nosa.
Kiedyś grube i gęste brwi z czasem przerzedziły się i pojaśniały.

Na codzień makijaż mamy wygląda następująco:

  • jasny niebieski i granatowy cień, szarości, czasem jasny róż

  • odrobina różu na policzkach

  • wytuszowane rzęsy

  • ciemniejsze (czerwonawe, bordowawe) usta

  • od jakiegoś czasu (za moją namową) sypki puder transparentny - na błyszczenie się skóry


Wyżej wymienione kolory błędnie są uznawane za stonowany makijaż kobiety eleganckiej, dojrzałej - moim zdaniem dodają lat i odbierają blask.

Zadaniem makijażu dla cery dojrzałej jest rozpromienienie jej, nadanie jej blasku i świeżości, rozjaśnienie i wygładzenie, oraz przede wszystkim - nie podkreślanie oznak starzenia się skóry!

Powinno się uważać między innymi na:

  • ciemne, kontrastowe cienie

  • cienie w zbyt żywych kolorach (niekoniecznie tyczy się pomadek i szminek) - tęczówka z wiekiem często blaknie, a nakładając mocno napigmentowany, żywy kolor jeszcze bardziej to podkreślimy

  • zbyt grubą warstwę podkładu i korektorów

  • bardzo ciemne szminki, pomadki

  • nakładanie tylko jednego, jasnego perłowego cienia na całą powiekę


Nie jest to z pewnością wszystko, ale to, co w pierwszej kolejności przychodzi mo do głowy, gdy pada hasło - makijaż skóry dojrzałej.

2 sm

Makijaż oczyszczonej i nawilżonej skóry zaczęłam od dodatkowego nawilżenia okolic oczu i ust. (HD Elixir MUFE)
Następnie przeszłam do ukrycia popękanych naczynek, zaczerwienień i przebarwień (korekor zielony Wibo 4in1, Camouflage Catrice 010)

Całą twarz, schodząc w kierunku szyji pokryłam podkładem w jasnym, ciepłym kolorze przy pomocy gąbeczki, która pochłania nadmiar kosmetyku. (Revlon Colorstay 150 Buff).

Brwi uczesałam czystą szczoteczką, następnie podmalowałam nadając im grubość i definiując kształt za pomocą brązowego eyelinera Rimmel Waterproof Gel Liner z dodatkiem podkładu.Następnie utrwaliłam ołożenie włosków za pomocą Wibo Eyebrow Stylist w brązie.

3 sm

Makijaż oka wykonałam moim nowym, ulubionym kremowym cieniem Color Tattoo Maybelline 35 (3/4 górnej powieki, pomijając wewnętrzne kąciki).
Wewnętrzny kącik (dolnej i górnej powieki) to Inglot AMC Shine 110, cieniowanie zewnętrznej częsci powieki, ku skroniom to Inglot 423 Pearl. Cieniowanie ku górze, ku brwiom - Inglot Matte 390.
Dolna powieka - jej 3/4 od zewnątrznego kącika to mieszanka złotego i brązowego cienia Inglot - Matte 363 & 106.

(Cienie połyskujące blendowałam matowymi, aby nie przesadzić z błyszczeniem.)

Na niemalże koniec skośnym pędzelkiem Inglot (31T) przy samej linii rzęs, zazynając od brzegu tęczówki (znów 3/4 długości powieki) przy wewnętrznym kąciku narysowałam cieniutką kreskę czarnym cieniem (Inglot AMC63) wyciągając około 3 mm poza koniec krawędzi oka.

Na koniec wytuszowałam rzęsy - Mama ma dokładnie takie same rzęsy jak ja, żeby je podkręcić trzeba cudu (:

oczy

Aby utrwalić podkłąd i jego zmaowienie oszczędnie przypudrowałam całą twarz, zachodząc deliktanie na szyję. (Rimmel Stay Matte 001 Transparent)
Owal twarzy, szyję i nos wymodelowałam bronzerem Honolulu W7, policzki ożywiłam różem Bourjois Blush 16 Rose Coup de Foudre.

Usta postanowiłam zrobić w nietypowym dla mamy kolorze - brudnym różu.
Zaczęłam od obrysowania ust konturówką (Bourjois Levres Contour 15 Rose precieux), następnie pokryłam je różem w płynie - świetnie się nadaje i ma piękny, matowy kolor! (Inglot AMC Face Blush 82).
Matowe usta? Tak, w tym przypadku - gdy makijaz oka jest połyskujący - nie chciałam przesadzić z dodatkowym błyszczeniem, a jedynie podkolorować usta zdrowym odcieniem różu.

Kąciki ust rozjaśniłam wcześniej jasnym korektorem, aby je wygładzić (optycznie zniwelować ich opadanie).

4 sm

Podsumowując:

  1. Wybrałam dla Mamy złoto i brązy, ponieważ pięknie ocieplają jej jasną karnację oraz podbijają błękit tęczówki.

  2. Makijaż oka jest typowo otwierający je, podnoszący opadające powieki.

  3. Jaśniejsze niż zazwyczaj usta nie wprowadzają na twarzy dodatkowego kontrastu, dając efekt wygładzenia skóry całej twarzy.

  4. Bronzer pod linią żuchwy stwarza wrażenie domowego liftingu, tak jak podkreślony kształt brwi.

  5. Nawilżenie cery dojrzałej, to podstawa.

  6. Co za dużo to niezdrowo - minimalna ilość podkładu i korektora.


Jak Wam się podoba moja odmieniona Mama?
Bo mi bardzo! (:

 

 

 
Facebook