W paletce znajduje się 28 mocno napigmentowanych, niesamowicie połyskujących cieni. Od delikatnych odcieni, po naprawdę żywe, wyraźne kolory. Warto wyjaśnić, czym są cienie foliowe - z założenia mają one dawać efekt mokrego cienia, o niesamowitym połysku, niczym lustrzanej tafli. Nie metaliczne czy perłowe, a po prostu dające efekt gładkiej, intensywnie odbijającej światło tafli.
Cienie zamknięte są w plastikowej, solidnej matowej palecie. Przez transparentne wieko możemy zobaczyć wszystkie zawarte w niej kolory.
Skład cieni znajduje się na kartonowym opakowaniu transportowym oraz na samej palecie, z tyłu.
Co chwyciło mnie za serce to symbol "cruelty free" - kosmetyk nie był testowany na zwierzętach! Nie jest to mój jedyny warunek posiadania kosmetyków, jednakże jest to ogromny plus dla producenta. Widząc ten znak, czuję się o wiele lżej, tym bardziej, że od lat byłam posiadaczką świnek morskich, które niestety często bywają takimi "testerkami" ):
Same cienie prezentują się obłędnie, kolory powalają. Konsystencja jest jakby "mokra", bardzo bogata i aksamitna. Niesamowicie łatwo nabierają się na pędzel i opuszki palców, pięknie się rozcierają.
Przy użyciu bazy, pigmentacja na powiece odpowiada pigmentacji w palecie. Bez bazy, nałożone palcem, mają także taką samą pigmentację - jedynie nałożone pędzelkiem, transferują się jakby delikatnie słabiej. Jednak efekt jest jak najbardziej zadowalający.
Cienie są bardzo błyszczące - są drobno zmielone, aksamitne w konsystencji, posiadają maleńkie drobinki nadające więcej połysku, jednak nie jest to brokat. Są one niemalże niewidoczne, wykończeniem przypominają mokrą perłę z odrobiną metalicznego połysku. Ciężko je opisać, najlepiej samemu zobaczyć (: Poniżej próbki kolorów nabrane delikatnie opuszkiem palca, bez bazy, na sucho:
Moim faworytem jest ostatni cień w trzecim rzędzie! Zwróćcie uwagę, że to duochrome, brąz z miętą, coś pięknego! Na pewno wykonam tą paletą niedługo jakiś makijaż! Jest to mój kolejny nabytek z firmy BH Cosmetics. Pierwszym była paleta rozświetlaczy i cieni od Carli Bybel - która jest moją bezkonkurencyjną faworytką. Dajcie koniecznie znać, czy macie coś z BH Cosmetics! (jakimś cudem, przy niewysyłaniu do Polski...)