Przyznam się bez bicia, że kilka dni temu obejrzałam film z 1996 roku.
Jaki? Kama Sutra: The Tale of Love.
Niech Was nie zwiedzie tytuł, Kama Sutra nie ogranicza się tylko do tego o czym większość właśnie pomyśli.
Obejrzyjcie same! Polecam. (:
Orient, piękno, namiętność...
http://youtu.be/922lI3CZPUE
Obejrzałam i przepadłam. Znalazłam tu wszystko co bliskie kobiecie: piękno, taniec, miłość, nienawiść, namiętność, zdrada, bizuteria, makijaż, stroje - od kilku dni mam w głowie perypetie głównej bohaterki.
(Główną rolę - ciekawostka dla fanów Gry o Tron - gra Indira Varma, wcielająca grająca Ellarię Sand)
Jako że kultura Indii nie jest mi do końca daleka, w przypływie wolnej chwili musiałam się do niej jeszcze bardziej zbliżyć.
Mam dla Was mój makijaż inspirowany orientem, przepięknymi hinduskami, wzbogacony połyskującą biżuterią i dzwoniącymi łańcuszkami.
Moja uroda dalece odbiega od urody orientalnej, ale zrobiłam co w mojej mocy, aby i Wam przybliżyć odrobinę Wschodu.
Całą biżuterię wykonałam sama za około 5 zł - koszt łańcuszka, oczek i zawieszek z pasmanterii.
Największy element wieńczący moje czoło to nic innego jak kolczyk (;
Wykorzystane kosmetyki:
Podkład: Revlon Colorstay 350 Rich Tan
Puder: Make Up For Ever HD Microfinish Powder
Korektor: Catrice Camouflage Cream 020 Light Beige
Paletka Inglot: Matte 363, Matte 390, Matte 353, AMC 73, 106, 148.
Brwi: MUFE Aqua Brow 25
Kredka biała: Golden Rose Classics 219
Eyeliner: Maybelline Lasting Drama Gel Liner Black
Błyszczyk: Revlon Colorburst 002
Rzęsy: Ardell Demi Wispies Black
Tusz do rzęs: Maybelline Volum Express Black
Róż: Bourjois 16 Rose de Coup de Foudre
Rożświetlacz: The Balm Mary-Lou Manizer
Wosk: NYX Eyebrow Shaper
Dajcie znac jak Wam się podoba (:
Tymczasem uciekam do Warszawy, do szybkiego zobaczenia!
Aucun commentaire:
Enregistrer un commentaire