25 août 2014

revlon nearly naked - 3 shades

Dobrze dobrany podkład to jedna z podstaw makijażu.

Mówiąc - dobrze dobrany - mam na myśli nie tylko jego kolor ale też właściwości (matujące, nawilżające, kryjące - w zależności od tego, czego potrzebuje dany typ cery).

Najlepszymi podkładami, z jakimi do tej pory się spotkałam są te od Make Up For Ever oraz... Revlon.

Dziś będzie o tym drugim (:

Od około 2 lat sumiennie używam podkładów Revlon Color Stay.
Ostatnio jednak natknęłam się na (opisywanego nawet mianem następcy owego Colorstay) Revlon Nearly Naked. Niewiele myśląc zamówiłam (nie mogłam znaleźć go nigdzie na stoiskach Revlon w drogeriach) 3 odcienie, coby sprawdzić jak to z tym "następcą" jest.

Przesyłka dotarła prędko, a same kosmetyki owinięte były "metrami" folii bąbelkowej, co zawsze doceniam. (:

1

Pojemność - 30 ml - taka sama jak Colorstay. Buteleczka również szklana, jednak jak dotąd nie doszukałam się podziału na różne typy cery.
Jedno wydaje się bycć oczywiste - jest to podkład mający stapiać się z naturalnym kolorem skóry, ma być lekki i niemal niewidoczny, a co za tym idzie, nie powinniśmy spodziewać się scenicznego krycia.

Jako, że zdarza mi się malować panie o różnych odcieniach skóry, zainwestowałam w 3 dość kontrastowe numery - 130, 180 oraz 240.

Najbardziej popularnym odcieniem skóry, jest ten zbliżony do 180, 130 nada się dla osób o jasnej karnacji w tonie ciepłym (odcien 120 Vanilla wpada w zimny, różowy ton), natomiast 240 dla posiadaczek śniadej, mocno opalonej skóry, mulatek.

2

Jeżeli chodzi o konsystencję - uwaga! - podkład jest bardzo rzadki, jako, ze nie posiada pompki, łatwo wylać go za dużo.

Kosmetyk jest lekki i wilgotny - w porównaniu do Colorstay, Nearly Naked jest na prawdę "mokry" i o wiele lżejszy.

Tak prezentują się zamówione 3 odcienie na mojej skórze (wnetrze przedramienia) - kolejno 130 (shell), 180 (medium beige), 240 (toast).

3

Zaraz po naniesieniu podkład jest wilgotny i lejący, dobrze rozprowadza się, nie zostawia smug i już od początku widoczne jest wspomniane "wtapianie się" w skórę.

Podkład jest na prawdę lekki, nie tworzy maski ani tłustej warstwy, na zdjęciu poniżej - po roztarciu, w trakcie zasychania.

4

Kilkadziesiąt sekund później podkład zasycha, nie czuć ściągania (wrażenia po nałożeniu na skórę twarzy, zdjęcia na ręku są zdjęciami poglądowymi), skóra jest miękka i nie ma wrażenia maski.

Szczerze mówiąc, w porównaniu do Colorstay, tu czułam jakbym nie miała na sobie podkładu.

5

Jak widzicie nr 130 (shell) idealnie "wtopił" się w moją skórę dopasowując się w taki sposób, że jest ledwie widoczny. Odcienie ciemniejsze, naturalnie, są widoczne.

Dzięki ciemniejszym odcieniom widać, że skóra jest barwiona, a co za tym idzie - koloryt ujednolicany. Samo krycie nie jest tak mocne jak w Colorstay.

Widzimy także, że poszczególne odcienie jakby blakną podczas zasychania, nie są tak nasycone - przez co zbliżają się do bardziej naturalnych, bliższych kolorom skóry.

Jeżeli chodzi o trwałość - na pewno nie są to 24 h jak w przypadku Colorstay, jednak gdy porównamy oba podkłady w warunkach letnich - upał - lepiej spisuje się Nearly Naked - nie wazy się i nie spływa.

Co do ścieralności - nie zauważyłam większej różnicy pomiędzy NN a CS, może zależeć to od krycia i wrażenia ewentualnej ścieralności.

7

8

Podsumowując:

Plusy:

+ brak maski - naturalny wygląd
+ brak smug
+ gładkość
+ lekkość
+ niesamowite wtapianie
+ duża wydajność
+ wyrównanie kolorytu
+ brak zapchanych porów
+ szeroka gama odcieni
+ całkiem wysoki filtr (SPF 20)

Minusy:
- słabsze krycie (polecam osobom z cerą bez wyprysków)
- brak pompki
- brak podziału na cerę sucha, mieszaną i tłustą- dość szybkie świecenie się przy cerze mieszanej

Z czystym sumieniem polecam dla osób bez większych problemów z cerą, które chcą ujednolicić jej kolor, nadać skórze zdrowego blasku bez odczuwalnego obciążenia czy maski (:

Cena: około 45 zł / 30 ml

 

[AKTUALIZACJA]

Około 5 h po nałożeniu podkładu na skórę przedramienia (w rękawie, który cały czas o nią tarł), prezentuje się on następująco:

asd

O ile nie jestem w stanie stwierdzić widocznego wytarcia się kosmetyku, stwierdzam natomiast jego zciemnienie, które zapewne związane jest z procesem utleniania się podkładu.

Muszę przyznać, że zapowiadane wtapianie się podkładu w skórę, jest dosłowne. Można przetrzeć palcem po powierzchni skóry, a nawet mocniej potrzeć - nic się nie zmienia!

Podkład jakby zniknął z powierzchni skóry wnikając wgłąb niej, jestem zaskoczona (:

Jednakże musimy pamiętać, że skóra przedramienia nie jest idealnym odzwierciedleniem warunków panujących na skórze twarzy.
Efekt będzie indywidualny w zależności od typu cery, jej skłonności do przesuszania się bądź przetłuszczania.


 

[AKTUALIZACJA v2]

Podkład po 19 h od nałożenia - specjalnie dla testu trwałości.

(Przypomnę, pamiętajcie, że skóra ręki, to nie skóra twarzy (: )

DSCN4749

Sami oceńcie (:

Aucun commentaire:

Enregistrer un commentaire

Facebook