Jeżeli i Ty marzysz o pełniejszych i całuśnych ustach, zostań ze mną.
Na początek zadbaj o kondycję ust!
Zrób delikatny peeling warg wilgotną szczoteczką do zębów, po czym wklep odpowiednią ilość pomadki ochronnej / masełka / Carmexu. Możesz też skorzystać z naturalnej maseczki z miodu. Gdy usta będą już gotowe po małym zabiegu poprawiającym ich ukrwienie oraz po usunięciu warstwy martwego naskórka, przygotuj:
- miękką, białą matową kredkę
- dwie, lekko połyskujące pomadki - w podobnym kolorze, różniące się odcieniami
- pędzelek do rozcierania kredki
- pędzelek do ust
- pędzelek do rozcierania cieni
- cielistobrązowawy, matowy cień - może być matowy bronzer
Biel kredki pomoże nam uwydatniać kształty, cień brązu - nadawać głębię.
Połyskujące, perłowe pomadki nadadzą wargom pełności i zaokrąglenia.
Gotowa?
1. Białą kredką obrysuj górną wargę (jeżeli jesteś posiadaczką wąskich ust, możesz obrysować obie - biel uwydatnia, wysuwa nam do przodu rozjaśniany obiekt)
Tak obrysowanie wygląda w moim przypadku.
2. Pędzelkiem do rozcierania kredki (to ważne, każdego z pędzelków używaj tylko do jednego zadania, aby uniknąć zabrudzeń w makijażu) rozetrzyj delikatnie narysowane linie.
Postaraj się nie pozostawić żadnych ostrych, widocznych linii, niech cieniowanie będzie jak najbardziej miękkie.
Powinnaś uzyskać mniej więcej taki efekt. Nie rozcieraj kredki chaotycznie, staraj się tylko zmiękczyć jej linie.
3. Ciemniejszą z pomadek obrysuj wargi niczym konturówką, uważaj, teraz najważniejsza część - w miejscach, w których Twoim zdaniem usta powinny być większe wyjedź DELIKATNIE poza naturalną linię ich pigmentu. Mówiąc 'delikatnie' mam na myśli 1-2mm - to da bardzo dużo, spokojnie!
Pilnuj, aby rysowane przez Ciebie linie były gładkie i zdefiniowane - nie przerywane ani pofalowane, to ważne.
4. Najtrudniejsze za Tobą! Środek warg wypełnij drugą pomadką, starając się złagodzić granicę między pomadkami. Staraj się jednak nie nakładać drugiej pomadki zbyt blisko wcześniej zdefiniowanych krawędzi.
5. Efekt jest bardzo dobrze widoczny, prawda? Teraz przy pomocy cielistobrązowego cienia nadamy naszemu 'malunkowi' więcej przestrzeni. Pędzelkiem do nakładania & rozcierania cieni nanosimy, bardzo delikatnie (nie chcemy efektu wąsika) odrobinę cienia w łuk kupidyna (zagłębienie ponad górną wargą).
Tym samym cieniem podkreślamy dolną wargę, aby utworzyć cień, któy rzucany byłby przez naturalną, prawdziwie wydatną wargę.
To wszystko! Teraz możesz dokonać ostatecznych poprawek - na przykład za pomocą patyczka kosmetycznego zebrać nadmiar pomadki z kącików ust.
Z czasem osiągniesz wprawę i taki zabieg, podobnie jak ja, będziesz wykonywała w 1-2 minuty, to na prawdę niewiele - a jaka zmiana!
Na codzień możesz używać kolorów pomadek z palety nude, aby makijaż był jeszcze bardziej naturalny - co praktykuję najczęściej. Makijaż ust, jak ten z tutoriala, nadaje się na większe okazje, lub - jeżeli będziesz się w nim czuła swobodnie - także i na codzień.
Mam nadzieję, że tutorial okaże siędla Ciebie przydatny!
Aucun commentaire:
Enregistrer un commentaire